Śniadaniowa adrenalina w mieście

Trzy godziny na żywo, kilkudziesięciu gości, nieprzewidywalne lokalizacje i energia, której nie da się wyreżyserować - tak wygląda program portalu wSzczecinie.pl, który w kilka miesięcy stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych medialnych projektów w mieście. „Hej Szczecin! Jest piątek!” wraca 20 marca z III sezonem i zapowiada jeszcze więcej emocji, rozmów oraz spotkań z ludźmi, którzy tworzą lokalną rzeczywistość.

Program miał premierę w listopadzie zeszłego roku. Do tego momentu powstało 11 odcinków, każdy trwał około 3 godziny i w każdym gościło około 25 osób, w tym sportowcy, ludzie świata kultury, przedsiębiorcy i artyści.

III sezon zaczyna się 20 marca. Programy emitowane będą 20 marca, 27 marca, 10 kwietnia, 17 kwietnia, 24 kwietnia, 8 maja i 15 maja. Specjalne wydania zaplanowano na 9 maja podczas „Pikniku nad Odrą” oraz 14 maja w trakcie wydarzenia „Akademicki Szczecin”.

Program prowadzą: Sandra Jędras i Michał Kaczmarek, Basia Kaleńczuk i Andrzej Kochański oraz Hania Beza i Filip Góra. Stałymi ekspertami są: Agnieszka Wojs (Wojs Kultury), Bartek Czetowicz (Sport), Kasia Ernest (Moda po Szczecińsku) oraz Małgorzata Marczulewska (Sprawa dla detektywa).

 

Projekt życia

- Zawsze marzyłem o pracy w telewizji śniadaniowej. Wspólnie z Sandrą Jędras jeszcze w 2012 roku mieliśmy próby kamerowe do takiego programu w lokalnej telewizji, w której wówczas pracowaliśmy. Projekt nie wypalił, ale zawsze gdzieś w naszych głowach był pomysł, że może kiedyś przyjdzie czas - mówi Michał Kaczmarek, prowadzący, dziennikarz portalu i twórca programu. - W minione wakacje ten pomysł powrócił, a szef portalu wSzczecinie.pl Wojciech Wirwicki stwierdził, że pomysł jest szalony, ale może warto spróbować. Zbudowaliśmy profesjonalny zespół.

Jak podkreśla, sukces programu był zaskoczeniem. - Przyznam szczerze, że zaskoczyło mnie tak dobre przyjęcie naszego pomysłu. Zauważyłem, że jest moda na „Hej Szczecin”, ludzie przyjmują zaproszenia bardzo chętnie, udostępniają nasze zapowiedzi, dzielą się pomysłami i przyjmują zaproszenia do występów muzycznych czy tanecznych. Natomiast dla mnie osobiście to największy projekt życia. Szansa na pokazanie się z innej strony. Spełnione marzenie. Okazja do pracy ze wspaniałymi ludźmi.

Pokarm dla emocji

- Dla mnie to przede wszystkim ogromne podekscytowanie i poczucie spełnienia marzeń, które dojrzewały we mnie od bardzo wielu lat - mówi prowadząca Sandra Jędras. - Z autorem pomysłu znamy się od ponad piętnastu lat i już w naszych pierwszych redakcjach pojawiały się rozmowy o tworzeniu programu śniadaniowego na żywo. Wtedy to były raczej marzenia niż realne plany, dziś stały się rzeczywistością. Ten program karmi też emocje małej dziewczynki, która kiedyś prowadziła domowe „audycje” dla swoich lalek z dezodorantem w dłoni. Tym bardziej „Hej Szczecin” to dla mnie radość, a Basia Kaleńczuk dodaje: - Tego doświadczenia zdecydowanie nie było w moim życiowym BINGO! W trakcie prowadzenia programu mogę być w 100 procentach sobą - szaloną, radosną dziewczyną, ciekawą świata i historii gości, którzy zasiadają na kanapie. Każdy odcinek i lokacja są dla mnie zaskoczeniem. Czy będzie to rozdawanie pół tony jabłek na Manhatannie, lekcja gry w tenisa podczas programu na żywo czy losowanie szczecińskich tekstów na podryw przed walentynkami - staramy się, by w każdym odcinku było wesoło, ciekawie i na luzie.

 

Magia na żywo

O tym też wspomina Andrzej Kochański: - Program nadajemy z różnych lokalizacji. Stanowią one niespodziankę nie tylko dla widzów, ale też dla nas jako prowadzących. Lubimy wychodzić w miasto albo mieć na nie fajny widok. Byliśmy już między innymi na ryneczku Manhattan, w wieżowcu na Niedziałkowskiego czy w Kia Polmotor Arena - Jeśli na osiedlu spotykasz sąsiada, z którym nigdy nie gadałeś, a który nagle zaczyna z tobą rozmawiać o programie śniadaniowym, to znaczy, że docieramy coraz szerzej.

A to dopiero początek

- Program zaskakuje mnie swoim rozmachem. Zdecydowanie nie idziemy w półśrodki i chcemy dać widzom jak najlepszy produkt - podkreśla Agnieszka Wojs a Filip Góra dodaje: - Jeśli ktoś zapytałby mnie rok temu, czy chciałbym poprowadzić pierwszą śniadaniówkę w mieście, odpowiedziałbym: tak. Jestem pewny, że to dopiero początek projektu na skalę całego regionu i kraju. Sky is the limit.

 

Prestiż  
Marzec 2026